Choć niektórym Bałtyk kojarzy się ze spokojnymi spacerami wzdłuż brzegu, zbieraniem bursztynów i popołudniowymi obiadami w restauracjach, a innym z dzikimi imprezami do białego rana, to jedno jest natomiast pewne. Styl marynarski we wnętrzach to świetny motyw przewodni aranżacji mieszkania. Jak więc przenieść do naszego domu klimat rozgrzanego słońcem piasku, letniej bryzy oraz zapachu słonej wody? Oto kilka rzeczy na które powinniśmy zwrócić uwagę przy urządzaniu pomieszczenia w stylu marynistycznym.
Co wyróżnia styl marynarski
Niebieski, biel i granat to elementarne barwy tego stylu. Takie zestawienia kolorystyczne nie dość, że budzą w nas poczucie bezpieczeństwa, to jeszcze sprawiają że całe pomieszczenie kojarzy nam się ze stonowaną elegancją. Biało-niebieską paletę idealnie urozmaici także stare złoto, szarość lub czerwień — każdy z tych akcentów wprowadzi odmienne odczucie: złoto doda wyrafinowania, szarość spotęguje minimalistyczny spokój, a czerwień ożywi kompozycję niczym portowa latarnia w mglisty poranek.
Warto również zwrócić uwagę na wzory, gdyż detale mają tutaj naprawdę spore znaczenie. Dominujące są węższe lub szersze biało-niebieskie paski — ich kierunek (pionowy, poziomy) wpływa na odbiór proporcji pomieszczenia: pionowe optycznie je wynoszą, poziome rozszerzają. Nie zapominajmy także o motywie żaglówek, rozgwiazd, kotwic, latarni morskich oraz muszli — jeżeli użyjemy ich z umiarem, to mogą być świetnym uzupełnieniem całości. We wnętrzach dziecięcych idealnie za to sprawdzi się wizerunek piratów, który ucieszy najmłodsze pociechy i pozwoli na zabawy w marynarzy odkrywających nieznane lądy.
Materiały w stylu marynarskim
Styl marynarski we wnętrzach niezmiennie przywodzi nam na myśl nieokiełznaną i niemającą nic wspólnego z jakąkolwiek sztucznością naturę. Pamiętajmy więc o tym, aby używać takich materiałów jak delikatny len i bawełna — pierwsza tkanina zapewnia chłodną fakturę latem, druga gwarantuje trwałość i łatwość w pielęgnacji, zwłaszcza przy obiciach sof czy poduszkach dekoracyjnych.
Główny element pomieszczenia jakim są meble, powinien być drewniany, wiklinowy, rattanowy, malowany lub bejcowany. Pięknie będą wyglądać sprzęty „nadgryzione” trochę przez upływ czasu — naturalnie postarzana powierzchnia z widocznymi śladami słońca i zapachu morskiego powietrza dodaje autentyzmu. Idealnym rozwiązaniem jest tutaj renowacja drewnianych mebli techniką przecierki, dodająca rzeczom nieco rustykalnego charakteru. Warto również sięgać po forniry w jasnych odcieniach dębu lub bielone sosny — ich struktura przypomina deski pokładu statków handlowych z początku XX wieku.
Tkaniny i faktury
Len używany w obiciach krzeseł czy jako materiał na zasłony daje pomieszczeniu lekką, przewiewną atmosferę. Bawełna sprawdzi się w pościeli, narzutach i dywanach — jej struktura pozostaje miła w dotyku nawet po wielu praniach. Naturalne włókna stosowane w maritimowych aranżacjach powinny być grubsze niż w przypadku minimalistycznych wnętrz miejskich — imitują one płótna żaglowe oraz liny cumownicze, a dzięki widocznej osnowie przypominają rzemieślnicze tkaniny z nadmorskich manufaktur.
Drewno i wykończenie
Meble z pełnego drewna — szczególnie sosnowego, dębowego lub brzozowego — najlepiej oddają ducha marynarskich wnętrz. Warto stosować bejce w tonacjach białych, błękitnych lub subtelnie szarych, które naśladują efekt wybielenia przez słońce. Dla kontrastu można wprowadzić fragmenty ciemniejszego drewna (orzech, mahoń), wykorzystywanego kiedyś na maszynowniach statków — dodadzą one elegancji i głębi. Wiklinowe kosze, rattanowe siedziska i wypoczynki nawiązują do tradycji portowych kawiarni, w których marynarze spędzali czas między rejsami.
Dodatki w marynarskim stylu
Żaglowce, globusy, latarnie morskie czy też lampy-lunety to obowiązkowe akcesoria marynistyczne. Pamiętajmy o tym, aby nie przesadzić z dodatkami, bo łatwo tutaj o efekt kiczu i groteski, którego nikt chyba nie chce uzyskać. Świetnym pomysłem na urządzenie wnętrza w stylu marynarskim jest także wyeksponowanie naszych pamiątek z wakacji. W końcu każdy z nas z pewnością choć raz w życiu był nad morzem. Możemy więc pokusić się o zebranie piasku i kolorowych kamyczków do przezroczystych butelek lub o umieszczenie w drewnianych ramach naszych fotografii.
Dekoracyjne detale
Modelowe żaglowce w szklanych gablotach, kompasy mosiężne, sekstanty czy stare mapy nawigacyjne w ramkach tworzą klimat kabiny kapitańskiej. Do tego repertuaru można dodać lunetę na statywie ustawioną w rogu pokoju — pełni ona nie tylko funkcję dekoracyjną, lecz także zachęca do obserwowania ptaków za oknem lub gwiazd w bezksięzycowyą noc. Kolekcja muszli, rozgwiazd i koralowców ułożona w płaskich drewnianych skrzynkach z przegródkami prezentuje się niczym ekspozycja muzeum przyrodniczego.
Tekstylia i poduszki
Poszewki w paski, granatowe obicia z haftowanymi kotwicami, narzuty z motywem lin — wszystkie te elementy wzmacniają marynistyczny nastrój. Warto zadbać o to, aby poduszki dekoracyjne miały różne rozmiary i kształty (kwadratowe, prostokątne, cylindryczne) — taka różnorodność imituje sposób układania poszewek na burcie statku. Dobrze wyglądają też poduszki z aplikacjami z grubej liny układającej się w spiralę lub pętle. Jeśli preferujesz bardziej stonowane tony, możesz wprowadzić turkusowe akcenty nawiązujące do koloru wody w płytkich lagunach — to subtelniejsza alternatywa wobec intensywnego granatu.
Oświetlenie
Lampy stylizowane na latarnie okrętowe, kinkiety z mosiądzu imitujące burtuwe oświetlenie czy żyrandole z liny konopnej — każdy z tych elementów może stanowić punkt centralny pomieszczenia. Warto postawić na ciepłe żarówki o barwie światła przypominającej płomień świecy; takie oświetlenie buduje przytulność i kontrastuje z chłodną paletą kolorystycznąścian oraz tkanin. Abażury z lnu lub płótna żaglowego rozpraszają światło w miękki sposób, eliminując ostre cienie.
Hamak jako element wystroju
Dla miłośników słodkiego lenistwa idealną propozycją będzie za to zamontowanie hamaka w pomieszczeniu. Wystarczy, że zaopatrzymy się w wytrzymałe żaglowe płótno oraz mocne haki do zamontowania w ścianie — i voilà! Teraz pozostaje nam się już tylko rozbujać, odpłynąć w objęcia Morfeusza i poczuć na twarzy rześką morską bryzę. Ważne, aby upewnić się, że konstrukcja ściany wytrzyma obciążenie dynamiczne (zwykle około 150–200 kg) — w starszych budynkach warto skonsultować montaż z fachowcem. Hamak można też zawiesić na wolnostojącej drewnianej ramie, którą łatwo przestawić w dowolne miejsce na tarasie lub w ogrodzie.
Pamiątki z podróży
Butelki z różnobarwnym piaskiem ułożonym warstwami, kamyki przywiezione z plaż Bałtyku lub Morza Śródziemnego, suszone wodorosty w hermetycznych słoikach — wszystkie te elementy stają się osobistym „dziennikiem podróży” eksponowanym na półkach. Zdjęcia oprawione w drewniane ramy z efektem przecierki tworzą galerię wspomnień, a ułożone na ścianie metodą „salon wall” nadają wnętrzu dynamikę. Można też umieścić na komodzie szklany wazon z wysuszonymi trawami duńskimi lub innymi roślinami charakterystycznymi dla nadmorskich wydm — ich delikatna struktura wprowadza ruch i lekkość.
1 komentarz
Mi to się w sumie nie podoba. Chyba, że takie jakby bielone, postarzane meble, to jedynie dobrze wygląda